parenting z życia wzięte

4 magiczne słowa, które wpajam swoim dzieciom

dobre wychowanie

4 magiczne słowa, które wpajam swoim dzieciom

4 magiczne słowa…  Chyba wszyscy je znamy, ale niewielu pamięta, żeby je stosować. Dlaczego?

Bardzo dawno temu, kiedy byłam małą dziewczynką (nie pamiętam dokładnie, do której klasy chodziłam, chyba do trzeciej lub do czwartej szkoły podstawowej), mój tato postanowił ze mną poważnie porozmawiać. Posadził mnie u siebie na kolanach i powiedział, że są takie cztery magiczne słowa, które muszę zapamiętać na całe życie.

Cała ta sytuacja, kiedy tłumaczył mi dlaczego muszę stosować te słowa,niezwykle utkwiła mi w pamięci. Cieszę się, że nawet dzisiaj, kiedy jestem już dorosłą kobietą, doskonale ją pamiętam.

Kiedy 7 lat temu mój syn poszedł do szkoły, a  ja pracowałam u siebie, czyli miałam nienormowany czas pracy, angażowałam się w życie jego klasy. Często chodziłam z nimi jako dodatkowa osoba do opieki przy różnych wyjściach, np. do kina, na wycieczki czy jako pomoc na basenie. Udzielałam się, kiedy tylko pozwalał mi na to czas wolny przez kilka lat. Przez ten czas, dzieci z jego klasy zdążyły mnie dobrze poznać. Często koledzy odwiedzali także naszego syna w domu.

I tutaj muszę napisać, że chociaż byłam osobą znaną przez dzieci, to 80% z nich, widząc mnie w szkole, kiedy odbierałam syna po lekcjach czy spotykałam dzieci na ulicy, potrafiła przejść koło mnie tak, jakbym była powietrzem. A przecież dzień wcześniej suszyłam temu czy innemu chłopcu albo dziewczynce włosy w szatni na basenie.

Zaczęłam się zastanawiać, skąd wynika takie zachowanie dzieci, które niestety trwa do dzisiaj.

Czy rodzice są aż tak zapracowani, że nie rozmawiają ze swoimi dziećmi? Nie uczą ich podstawowych zasad dobrego wychowania?

Uczę swoje dzieci już od najmłodszych lat, że są takie 4 magiczne słowa, których używamy w życiu codziennym.

Te magiczne słowa to: dzień dobry, do widzenia, dziękuję i przepraszam.

Używamy ich wszędzie w każdych okolicznościach, na co dzień w domu też.

Kiedy mój syn chodził jeszcze do przedszkola, uczyniłam tak samo jak mój tato. Posadziłam sobie synka na kolanach i powiedziałam, że musi zapamiętać te 4 słowa na całe życie i ich używać. Wytłumaczyłam mu co każde z nich oznacza.  Myślę, że tak samo jak ja, kiedy byłam mała, on także je zapamiętał, ponieważ nigdy nie musiałam się za niego potem wstydzić.

Chociaż nasza córeczka jest jeszcze malutka i na tłumaczenie jej znaczenia tych słów jest jeszcze za wcześnie, mimo to uczymy ją, że trzeba „dziękować”, mówić „dzień dobry” czy „do widzenia”.

Uczmy szacunku naszych dzieci w stosunku do siebie samych i innych

Ciekawe jest to, że bardzo często oczekujemy, aby te 4 magiczne słowa były wypowiadane w stosunku do nas. Ale czy dostatecznie mocno i cierpliwie uczyliśmy nasze dzieci, aby i im na stałe weszły w nawyk? Dziwimy się, że na ulicy, w sklepie, w urzędzie, w każdej sytuacji życia codziennego tak mało osób wie, że te 4 magiczne słowa potrafią czynić cuda! Być może nikt tych osób tego nie nauczył, nie wytłumaczył, a ostatecznie – nie wymagał. Zostały zapomniane, aż zupełnie „wyszły w z użycia”. Bycie konsekwentnym może kogoś zawstydzi, ale i pokaże, że zwykłą uprzejmość i dobre wychowanie wciąż są w cenie.

To naprawdę nic wielkiego nauczyć i wytłumaczyć dziecku, dlaczego te 4 zwykłe codzienne słowa są tak ważne w naszym życiu i w otoczeniu w których przebywamy, są przecież wstępną naszą wizytówką 🙂

 

 

Przeczytaj również

Brak komentarzy

Zostaw odpowiedź