moje podróże z życia wzięte

5-dniowy wyjazd do Włoch z małym dzieckiem

5-dniowy wyjazd to wyzwanie?

5-dniowy wyjazd nie powinien napawać nas specjalnym lękiem, dlatego spokojni o przebieg wyprawy na początku lutego wybraliśmy się całą rodziną do Włoch na 5 dni.

Oprócz dwójki dzieci w wieku 14 lat i 18 miesięcy, zabraliśmy ze sobą także teściów.

Tak naprawdę ten wyjazd był moją misją. Głównym celem tego wyjazdu było dostać się do Casci, wioski położonej ok 150 km od Rzymu, gdzie w Bazylice, na wzgórzu znajduje się przeszklony grób Św. Rity.

Jaka była idea?

Kiedy byłam w ciąży z Marcelinką obiecałam sobie, że gdy donoszę ciążę, poród odbędzie się bez komplikacji, a mała urodzi się zdrowa, osobiście pojadę na grób Św. Rity aby się pomodlić i podziękować.  Więcej TU.

Jestem bardzo szczęśliwa, że mogłam spełnić swoją misję, która była dla mnie bardzo dużym przeżyciem.

W Casci spędziliśmy jeden dzień, a trzy kolejne w Rzymie.

Podróż z dzieckiem ma ważne punkty

Do Rzymu polecieliśmy samolotem, liniami Wizzair. Udało nam się  bardzo tanio kupić bilety lotnicze, bo za jedną osobę zapłaciliśmy niecałe 150 zł w obie strony. Za Marcelinkę nie płaciliśmy nic, ponieważ nie ma skończonych 2 lat.

Całą podróż siedziała na kolanach albo u mnie albo u męża. Zabraliśmy ze sobą wózek, który już na początku bardzo nam się przydał. Gdy czekaliśmy na lotnisku na nasz samolot do Rzymu, zmęczona Marcelinka mogła spać w wózku do czasu odlotu.
Jeśli chodzi o jedzenie dla małych dzieci, to na pokład samolotu linii Wizzair można zabrać soczki, mleko pakowane hermetycznie, zupki w słoiczkach. Przy kontroli bezpieczeństwa trzeba tylko uprzedzić, że przewozi się jedzenie dla dziecka.

Co zabraliśmy dla małej na nasz 5-dniowy wyjazd?

Ponieważ my nie wykupowaliśmy dodatkowego bagażu, tylko mieliśmy podręczne walizki, które można zabrać na pokład samolotu. Mieliśmy dosyć ograniczone możliwości i zabraliśmy tylko to, co najpotrzebniejsze dla małej. Wzięliśmy ubranka, pieluchy, kocyk, chusteczki, leki, kosmetyki po 100 ml, 2 czapeczki (jedną b.ciepłą, a drugą lżejszą, bawełnianą). Marcelina pije mleko Humana 3, które jest pakowane w pojemnik o pojemności 800 g – to duże opakowanie, które zajmuje prawie połowę pokładowej walizki. Zamiast niego kupiłam jej i zabrałam kaszkę jabłkową. Oczywiście kaszka jej nie smakowała, więc nie piła ani kaszki, ani mleka przez te 5 dni i musiała jeść dokładnie to, co my.

Dziecięcy jadłospis podczas pobytu – co się sprawdza

Zdecydowanie za mało zabrałam jej zupek w słoiczkach, bo kupiłam tylko 3 słoiczki (które zniknęły w jeden dzień) . To był błąd, bo musieliśmy jej na obiad kupować zupy w restauracjach. Zupa z Rzymie była najdroższa ze wszystkich dań, bo kosztowała prawie wszędzie aż 15 euro. Uważam, że 15 euro za talerz warzywnej zupy to zdecydowanie za drogo, jakaś cena z kosmosu!

W Rzymie są sklepy Carrefour Express i byłam pewna, że na miejscu będziemy mogli kupić  gotowe zupki w słoiczkach. Jak się jednak okazało, takich zupek w ich sklepach nie ma, były tylko deserki owocowe dla niemowląt. Teraz już wiem, że na wyjazd z małym dzieckiem trzeba koniecznie zabrać mleko i przynajmniej kilka słoiczków gotowych zupek, to bardzo ułatwia podróżowanie.

Codzienne czynności

Jeśli chodzi o przewijanie dziecka podczas zwiedzania, to u nas wyglądało to tak, że zmienialiśmy pieluszkę małej przed samym wyjściem z hotelu. Zaś w drodze do Casci  – na fotelu w samochodzie, potem w lokalnych knajpkach lub restauracjach, podczas przerwy na kawę czy obiad. Niestety, tamtejsze knajpki nie dysponują przewijakami dla niemowląt, więc kładliśmy na podłodze nasze kurtki i w ten sposób przewijaliśmy małą.

Dzielne Maleństwo 🙂

Podczas całego naszego pobytu i zwiedzania mała była bardzo dzielna, nie płakała i nie marudziła, a gdy była zmęczona, to zasypiała w wózku (polecam wózek z rozkładanym oparciem). Pogodę do zwiedzania mieliśmy piękną, ale wieczorami już nie jest tak przyjemnie, dlatego na taką porę roku u nas dobrze sprawdziła się kurteczka z dopinanym polarkiem oraz dwie czapeczki.

Podsumowując, jeśli wybieracie się do Rzymu z małym dzieckiem w lutym, koniecznie zabierzcie: mleko modyfikowane (jeśli pije) deserki, przekąski i zupki w słoiczkach. Przyda się kocyk, folia od deszczu do wózka, kurteczka z dopinanym polarkiem, rękawiczki, czapeczka bawełnianą i zimowa, gruby szalik i apaszkę. Oczywiście zabierzcie pieluszki i chusteczki, podkładkę do przewijania, a także zapasowy smoczek (w razie zgubienia).

W innym poście napiszę, co udało nam się zwiedzić z takim maluszkiem.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Przeczytaj również

Brak komentarzy

Zostaw odpowiedź