Książki z życia wzięte

Książki – kupować czy wypożyczać?

Uwielbiam czytać książki, wszystkie jednak muszą być w wersji papierowej,  nie mam czytnika do ebooków i chyba się nie skusze na jego zakup.

Papierowa książka pachnie drukiem, w środku ma swoją duszę.

Jak już kupuję to nie mogę się doczekać  kiedy do mnie przyjdzie, kiedy dotknę okładki,  przerzucę strony.

Obecnie na czytanie mam bardzo mało czasu z uwagi na malutką Marcelinkę. Średnio udaje mi się przeczytać tylko jedną książkę na tydzień. Fakt, że niektóre mają po 600 stron.

Czytam zasypiając, lub jedząc kolacje gdy mała zasypia.

Przez kilka lat wypożyczałam książki w bibliotece, ale minus tego był taki, że na nowości trzeba się zapisywać w kolejce Czekać czasem miesiąc lub dłużej  Jest też termin dwóch tygodni na oddanie wypożyczonych książek. Oczywiście ten termin można przedłużać, ale mimo wszystko uważam,  że to jest stresujące, jak goni nas czas i myślimy o tym,  że trzeba szybko czytać bo termin oddania się zbliża, zamiast cieszyć się chwilą kiedy czytamy.

Plusem wypożyczania książek w bibliotece jest to, że trzeba tam pójść 🙂 . Bardzo lubiłam buszować wśród półek, gdzie książki są poustawiane  krajami.  W bibliotece można spędzić kilka godzin, nikt nas nie pogania jak np.w „ Przystanek Książka” na Ochocie.  Można też zamienić kilka zdań z miłymi Paniami pracującymi w bibliotece, ogólnie wyrwać się z domu czy  pracy – dla chwili relaksu.

Ponieważ nie lubiłam śpieszyć się z oddawaniem książek, pamiętać o terminie zwrotu zaczęłam  je kupować.

 Plus jest taki, że mogę kupić każdą nowość wydawniczą od ręki,  nie muszę się śpieszyć  z jej oddaniem,  bo jest już na zawsze moja,  mogę czytać wolno,  bez stresu,  powrócić do niej po kilku miesiącach oraz pożyczyć innym.

Największym minusem były na początku ceny książek.  Średnio każda książka kosztuje obecnie powyżej 30 zł.  Gdy się dużo czyta można zbankrutować. Jednak jest i na to sposób 🙂  ja teraz rzadko kiedy kupuję nowe książki chyba,  że pod wpływem impulsu, kiedy jestem w księgarni. Zazwyczaj jednak kupuję  książki używane przez Internet,  gdzie ceny wahają się już od 5 do max.15 zł. Oczywiście dochodzą koszty wysyłki, ale jak kupimy kilka książek od jednej osoby to i tak jesteśmy dużo na plusie.

Najfajniejszym rozwiązaniem byłyby antykwariaty, gdzie moglibyśmy kupić używane książki tanio, bez kosztów wysyłki, jednak jest ich obecnie tak mało.

To takie może spostrzeżenia na temat wypożyczania i kupowania książek.

Miłego dnia.


 

Przeczytaj również

Brak komentarzy

Zostaw odpowiedź