moje podróże z życia wzięte

Nasz wakacyjny wyjazd na Maltę

malta

Nasz wakacyjny wyjazd na Maltę.

W tym roku nasz wyjazd wakacyjny na Maltę, zaplanowaliśmy prawie rok wcześniej, już w październiku 2019 roku.
Od kilku lat moim marzeniem stało się zobaczyć tę wyspę, popłynąć na Gozo i poopalać się na plaży Blue Lagoone.
W listopadzie na stronie jednej z tanich linii  lotniczych, pojawiła się okazja na zakup biletów lotniczych w promocyjnych cenach, właśnie na Maltę, na sierpień tego roku.
Nie zastanawiając się więc za długo, zdecydowaliśmy, że lecimy.
I w ten sposób zakupiliśmy bilety dla całej rodziny. Za 4 osoby (w tym dwoje dzieci 4 i 16 lat) zapłaciliśmy niecałe 2 tyś zł (w obie strony).
Z rezerwacją hotelu postanowiliśmy się jeszcze wstrzymać, i zarezerwować hotel bliżej daty wylotu.
Kiedy w marcu została ogłoszona epidemia koronawirusa, prawie wszystkie loty zostały odwołane, nie wiedzieliśmy czy ta cała epidemia się skończy do sierpnia czy nie, pozostało nam tylko czekać.
Czas leciał, liczba osób zakażonych rosła, epidemia trwała, wakacje się zbliżały. I wtedy rząd złagodził zaostrzenia przywracając loty do niektórych państw.
Przyszedł sierpień, nasz lot był aktualny, więc podjęliśmy decyzję, że polecimy. Zarezerwowaliśmy hotel, kupiliśmy małe walizki plus jeden duży bagaż, który nadaliśmy na samolot i w drogę.
Cały nasz pobyt na Malcie był wspaniały, piękne słońce, codziennie 30 stopni, ciepła woda w morzu, mnóstwo miejsc do zobaczenia.

Malta słynie z doskonałej komunikacji zbiorowej, wszyscy którzy tam byli bardzo polecają podróż autobusami, jako sposób na zwiedzanie wyspy. Ponieważ sezon turystyczny był w pełni to, liczyliśmy się z  tym, że będzie mnóstwo turystów na plażach, w knajpkach, zwiedzających zabytki, a niestety ryzyko zakażenia nie zniknęło na przystankach i w autobusach, dlatego zdecydowaliśmy się na wynajęcie samochodu.
To był strzał w dziesiątkę, nie ryzykowaliśmy, że autobus nas nie zabierze, bo limit miejsc już był zajęty.
Dzięki temu mogliśmy w ciągu dnia dużo zwiedzić.
Wszystko było super, do momentu kiedy zbliżał się czas naszego powrotu. Liczba zachorowań na koronawirusa w Polsce rosła, a rząd straszył, że loty znowu zostaną zawieszone. Baliśmy się, że nie wrócimy do Polski.
Pod wpływem lekkiego strachu już myśleliśmy, co zrobimy w razie gdyby nasz lot został odwołany.
Pierwsze co przyszło nam na myśl to, że będziemy musieli skorzystać z pomocy kancelarii która pomoże nam odzyskać pieniądze za bilety za odwołany lot, która wywalczy dla nas odszkodowanie, poniesione koszty za przedłużony pobyt.
Z ciekawości zaczęłam szukać takiej firmy i trafiałam na kancelarię https://www.tuodszkodowania.pl/ , do której w razie problemów się zgłosimy.
Loty na Maltę i z Malty zostały ponownie zawieszone we wrześniu, kiedy już byliśmy w domu.

Poniżej kilka zdjęć z naszego wyjazdu.

Przeczytaj również

Brak komentarzy

Zostaw odpowiedź