z życia wzięte

Odnalazłam swoją świętą, kiedy niemożliwe staje się możliwe

kaktus

Święta Rita to patronka od spraw trudnych, ludzi chorych, rannych, problemów małżeńskich, osób poniżanych i matek.

Bardzo pragnęłam mieć drugie dziecko i udało się,  17 miesięcy temu urodziłam zdrową córeczkę, na którą czekałam aż 12 lat.

Po narodzinach pierworodnego syna, dwa razy zaszłam w ciąże, z których każda skończyła się poronieniem, pierwsza samoistnie, a druga była traumą mojego życia, a to dlatego że była to ciąża w bliźnie po cesarskim cięciu, zakończona w 16 tygodniu.  W szpitalu spędziłam 2 miesiące, wylałam morze łez i myślałam, że umrę osierocając 6 letniego syna.

Myślę, że to co mnie spotkało bardzo mnie zmieniło, inaczej patrzę na świat i nie wymagam od życia za wiele, cieszę się tym co mam i ludźmi którymi się otaczam.

Po tych strasznych przejściach, przez 6 lat każdego dnia zadawałam sobie pytanie, czy warto jeszcze raz zaryzykować?

Może tym razem uda się szczęśliwie donosić ciążę? Ale strach był schowany gdzieś bardzo głęboko we mnie  i nie umiałam podjąć decyzji. Szukałam wtedy znaków w Piśmie Świętym, zadawałam sobie pytania: Panie Boże daj mi znak czy mam zaryzykować i spróbować mieć to dziecko o którym tak marzę? A co będzie gdy tym razem się nie uda lub gdy sama umrę? Widziałam ogłoszenia na słupie gdzie ktoś powiesił kartkę, że potrzebuje pomocy dla nowo narodzonego dziecko bo jego żona zmarła po porodzie, wszędzie widziałam napisy „zakład pogrzebowy”. Teraz dopiero widzę to jak strasznie się bałam, bałam się zaryzykować.

Ale jak powiedział mój lekarz, gdy się czegoś pragnie nic nas nie powstrzyma,nawet znaki które wyraźnie wskazywały mi abym nie podejmowała ryzyka.

Zaryzykowaliśmy z mężem, teraz albo już nigdy.

Gdy zaszłam w czwartą ciąże, oddałam się w ręce Pana Najwyższego oraz odnalazłam swoją świętą, którą jest Święta Rita – patronka od rzeczy niemożliwych.

To ją codziennie przez 9 miesięcy prosiłam o wstawiennictwo, abym mogła donosić ciąże, urodzić zdrowe dziecko i aby porób odbył się bez komplikacji (c.cięcie). Okres tej ciąży był dla mnie dużym stresem, ale ufałam, że tym razem wszystko się uda.

Miesiąc przed porodem, zakwitł po 12 latach pierwszy raz mój kaktus (które szczepkę pobrałam od mojej św. pamięci babci, 2 miesiące przed jej śmiercią). Wtedy już wiedziałam że wszystko będzie dobrze (później aż do dzisiaj nie zakwitł).

Udało się, ciąża i poród przebiegły bez żadnych komplikacji. A nasza córeczka już jest z nami ponad 17 miesięcy.

Od teraz moją patronką jest Św Rita, jej powierzam swoje troski.

Kilka słów o mojej świętej:

Ryta z Cascii również Rita, włos. Margherita Lotti, urodziła się prawdopodobnie ok.1381 roku jako jedyne dziecko prostych ludzi – Antoniego i Amaty Lotti. Na chrzcie w kościele św. Marii-Pleby w Cascii otrzymała imię Margarita (od którego włoskim zdrobnieniem jest Rita). Od najmłodszych lat kochała Jezusa i bardzo pragnęła wstąpić do zakonu. Jednak mimo tego pragnienia, w wieku 12 lat została wydana za mąż, za człowieczka który był bardzo brutalny i skłonny do rozpusty.

Urodziła dwóch synów, którzy charakter odziedziczyli po ojcu awanturniku. Mąż Św. Rity został zamordowany, a synowie postanowili pomścić śmierć ojca. Rita modliła się do Boga, aby nie pozwolił popełnić synom grzechu morderstwa. Rok później obaj synowie zmarli na dyzenterię. Po śmierci syna i męża Rita bardzo chciała wstąpić do zakonu, jednak zakon postawił jej warunek, że musi najpierw doprowadzić do zgody w rodzinie jej i jej męża. W wieku 36 lat udało jej się doprowadzić do zgody i wstąpiła do zakonu (źródło Wikipedia).

Modlitwa do Św.Rity. – tą modlitwę odmawiałam codziennie przez 9 miesięcy, teraz też często do niej wracam.

„O Rito, patronko w sprawach niemożliwych i orędowniczko w sytuacjach najtrudniejszych spraw, aby Bóg uwolnił mnie od obecnego strapienia i oddalił niepokój, który tak mocno uciska moje serce. Przez udrękę, jakiej ty doświadczałaś w wielu podobnych sytuacjach, ulituj się nade mną, twoim wiernym czcicielem, gdy z ufnością proszę cię o wstawiennictwo u Serca Jezusa ukrzyżowanego. O droga święta Rito, kieruj moimi intencjami w moich pokornych modlitwach i żarliwych pragnieniach. Naprawiwszy moje minione grzeszne życie i uzyskawszy przebaczenie wszystkich moich grzechów, mam słodką nadzieję, że któregoś dnia będę się cieszył Bogiem w niebie wraz z Tpbą przez całą wieczność. Niech tak się stanie. Święta Rito, patronko od spraw najtrudniejszych, módl się za nami. Święta Rito. orędowniczko w sprawach niemożliwych, wstawiaj się za nami”. ( Odmówmy jeszcze po trzy razy „Ojcze Nasz”, „Zdrowaś Mario” i „Chwała Ojcu”.

Jeśli znajdujesz się z trudnej sytuacji, a może chcesz kogoś wesprzeć modlitwą powierz się Św. Ricie, dzięki której wiele osób zostało wysłuchanych przez Boga.

Nienaruszone ciało „Świętej od spraw niemożliwych i rozpaczliwych” spoczywa w szklanej gablocie w Bazylice św. Rity z Casica we Włoszech, 137 km od Rzymu.

Ja obiecałam sobie, że kiedyś muszę tam pojechać i podziękować.

 

 

 

Przeczytaj również

Brak komentarzy

Zostaw odpowiedź