parenting z życia wzięte

Późne macierzyństwo to nie wstyd

późne macierzyństwo to nie wstyd

Późne macierzyństwo to nie wstyd

Późne macierzyństwo to wciąż przedmiot dyskusji. Dyskusje na temat zasadności, społecznej aprobaty, wygody… A po co to wszystko? Nie rozumiem ludzi, którzy oceniają innych, a zwłaszcza oceniają kobiety, które w późniejszym wieku zachodzą w ciążę.

Życie to dar…

…którym trzeba się cieszyć, a nowe życie to coś tak pięknego, że trudno to opisać. I choćby z tego powodu późne macierzyństwo to żaden wstyd i komentarze innych w stylu: „A ile Ty będziesz miała lat, gdy Twoje dziecko stanie się dorosłe?” są jak najbardziej nie na miejscu.

Nasze życie jest przecież takie kruche: dzisiaj jesteśmy, a jutro może nas nie być i dotyczy to każdego z nas bez względu na wiek.

Drogie Panie, nie przejmujcie się opiniami innych i śmiejcie z takich ludzi, którzy mają tak płytki sposób myślenia. Przede wszystkim myślę, że są to osoby, które nie wiedzą, co to znaczy pragnienie posiadania dziecka i nie zdają sobie sprawy, jak silny instynkt macierzyński w nas jest i jaka ogromna potrzeba posiadania potomstwa. Najzwyczajniej nie mieści im się w głowach, ile czasem musimy przejść i ile lat czekać, aby nasze marzenie o dziecku się spełniło.

Późne macierzyństwo znaczy: dojrzalsze

I to pod każdym względem! Pisałam już kiedyś na blogu o wadach i zaletach mojego późnego macierzyństwa (gdy urodziłam nasze drugie dziecko miałam 39 lat) o tym możesz przeczytać tutaj: TU.

A dziś chcę Wam napisać, jak dużą radość czerpię z tego drugiego, późnego macierzyństwa.

Nie jest to radość większa czy mniejsza, którą czułam po narodzinach naszego pierworodnego syna (14 lat temu), ale radość bardziej świadoma, ponieważ po moich traumatycznych przejściach związanych z ostatnią ciążą, pomimo wieku, w którym zaszłam w ostatnią ciążę (38 lat) oraz ryzyka związanego z tym, że kolejnej ciąży także mogę nie donosić… odważyłam się. Razem z mężem podjęliśmy decyzję, że zaryzykujemy. I udało się !

Świadoma mama

Gdy urodziłam naszą córeczkę miałam 39 lat. Teraz mam 41 i wcale się tego nie wstydzę. Jestem mamą bardziej świadomą, doświadczoną i bardzo radosną 🙂 A szczęśliwa mama – to szczęśliwe dzieci 🙂

Wszystkim osobom, hejterom oczerniającym kobiety, które zostają mama w późniejszym wieku muszę powiedzieć, że to Wy powinniście się wstydzić, że oceniacie kogoś, nie wiedząc, co dla kobiety znaczy pragnienie posiadanie dziecka. A jest to uczucie tak silne, że często nawet ryzyko, że same mogą stracić życie zachodząc w ciążę  nie jest w stanie je od tego pragnienia odwieść.

Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, kliknij „Lubię to” na moim profilu na Facebooku:

Markatomi.pl

lub udostępnij go swoim znajomym.

Dziękuję!

 

 

 

Przeczytaj również

2 komentarze

  • Reply
    Renata
    06/04/2018 at 11:33

    Ja moje pierwsze dziecko urodziłam mając 35 lat a drugie gdy miałam. 42. Obie ciążę planowane. Marzę o jeszcze jednym ale…. mam już swoje lata.

    • Reply
      Monika
      06/04/2018 at 13:13

      To jeszcze nie tak strasznie późno, a dziecko daje tyle radości i cały sens istnienia :).

    Zostaw odpowiedź