moje podróże

Jak przetrwać długi lot z dzieckiem?

długi lot z dzieckiem

Jak przetrwać długi lot z dzieckiem?

Nasz lot do Nowego Jorku, to drugi lot samolotem Marcelinki. Pierwszy raz leciała z nami do Rzymu jak miała skończone 18 miesięcy. Podróż wtedy zniosła super, bez płaczu a nawet udało się, że w locie powrotnym spała ponad godzinę.
Lot do Nowego Jorku to już dłuższa podróż, ponieważ sam lot trwa 9 godzin, do tego musimy dodać czas na odprawę. Bardzo stresowało mnie to, jak mała przetrwa tyle godzin w podróży.
A cała nasza podróż z lotem i odprawą trwała ponad 15 godzin.
Muszę jednak pochwalić naszą prawie dwulatkę (za miesiąc ma urodzinki), jest bardzo dzielną, małą podróżniczką.

Jak przetrwać tyle godzin z małym dzieckiem, podczas wielogodzinnego lotu?
Moje rady, wynikają z doświadczenia, nabytego podczas naszych podróży z synem (już nastolatkiem) a teraz z naszą małą królewną, która dopiero rozpoczyna swoje przygody podróżnicze.

  • Jeśli macie lot w środku dnia, ważne zawsze dla mnie jest to, aby przed podróżą nakarmić porządnie dziecko jeszcze w domu. Ja małej podaję zawsze zupkę, ponieważ nie wiem, czy potem będę miała okazję gdzieś kupić zupę na lotnisku, a Marcelinka nie przepada już za zupkami ze słoiczka.
    Zupki w słoiczkach, soczki, deserki można zabrać na pokład samolotu, muszą jednak przy odprawie być zamknięte hermetycznie, oraz oddzielnie zapakowane, trzeba je bowiem pokazać i powiedzieć, że jest to jedzenie dziecka.
  • Zawsze zabieramy ze sobą wózek i przy odprawie mówimy, że chcemy mieć wózek ze sobą także na lotnisku. Wózek oddajemy dopiero przy wejściu do samolotu.
    Możemy wtedy posadzić dziecko w wózku i jeśli mamy czas pospacerować po sklepikach wolnocłowych.
  • Na podróż zawsze warto zabrać dla dziecka różne przekąski, ja zabieram obowiązkowo w małych naczynkach jednorazowych: borówki, ugotowane brokuły, małe makaroniki, do tego zawsze chrupki, krakersy, paluszki, jakieś herbatniki. Oprócz przekąsek obowiązkowo jakieś książeczki bajeczki do czytania, zabawki, kredki i kartki. Oraz oczywiście smartfona z wgranymi bajkami, u nas akurat na czasie jest Świnka Peppa.
  • Ponieważ Marcelina nie ma skończonych 2 lat, nie kupiliśmy jej biletu lotniczego, ponieważ dzieci do lat dwóch mogą podróżować za darmo,ale muszą siedzieć na kolanach rodzica.
    Dlatego zawsze co robimy jak już wszyscy pasażerowie zajmą miejsca to pytamy stewardesę czy jest jakieś wolne miejsce, gdzie np. mąż może usiąść zwalniając miejsce dla małej.
    Podczas tej podroży do Nowego Jorku mieliśmy bardzo dużo szczęścia, ponieważ okazało się, że jedna ze stewardes to moja znajoma sprzed lat. W związku z tym mieliśmy różne przywileje. Stewardesie udało się tak pozamieniać miejsca z innym pasażerem, że cała nasza rodzina siedziała obok siebie a Marcelinka miała swoje miejsce siedzące a nawet leżące. Dostała nawet materacyk, podusie i kocyk, które mogliśmy położyć przed sobą, bo akurat mieliśmy takie miejsca, gdzie przed nogami było dużo przestrzeni.
    Ten materacyk akurat za bardzo się nie przydał, ponieważ mała jest takim dzieckiem, że musi mieć warunki do spania, nie ma warunków nie ma spania.
    Przez całą 15 godzinną podróż zdrzemnęła się tylko 2 razy po 30 minut.
  • Jeśli więc jest to możliwe, nie kładź dziecka spać przed wylotem, pozwól mu aby się zmęczyło, wtedy na pewno chociaż chwilę będzie spało podczas lotu.
  • Podczas startu i lądowania warto podać dziecku smoczek lub coś do picia. U nas przy lądowaniu mała troszkę płakała i pokazywała, że bolą ją uszka.
  • Jeśli dziecko nadal używa smoczka, warto zabrać jeden dodatkowy na zapas. Ponieważ często jest tak, że smoczek dziecko wypluje i znajdzie się on pod siedzeniem innego pasażera, który akurat np. śpi.
    Wtedy smoczek raczej jest  nie do odzyskania, a nasze dziecko będzie na pewno gorzej znosiło podróż bez swojego uspokajacza.

To takie główne moje rady, jeśli chcielibyście o coś jeszcze zapytać piszcie śmiało.

Pozdrowienia dla Wszystkich z gorącego Nowego Jorku. Jutro zaczynamy pierwsze większe zwiedzanie.

Poniżej kilka fotek z pierwszego dnia naszych wakacji w Nowym Jorku.

 

Przeczytaj również

Brak komentarzy

Zostaw odpowiedź