parenting

Samotność w macierzyństwie

samotność w macierzyństwie

Samotność w macierzyństwie – to możliwe?

Czy jest możliwa samotność w macierzyństwie? Przecież to najwspanialszy czas w życiu kobiety, a przynajmniej… takie panuje przekonanie. Jest spełniona, ma przy sobie dziecko, skąd więc te dziwne stany emocjonalne i poczucie pustki wokół?

Z czego wynika poczucie samotności

Warto pamiętać, że przyszłe mamy, oczekując swojego pierwszego dziecka (a nierzadko tak jest przy każdym kolejnym) są pełne obaw. O to, czy podołają. Czy będą miały w sobie dość sił, dość uczuć, dość mądrości, aby o tego małego człowieczka zadbać. Jest ich najcenniejszym darem, istotą, od której wszystko się zaczyna i na której wszystko się kończy. I gubią się w tym, jeśli nie ma nikogo obok…

Depresja, samotność czy potworne zmęczenie?

Nieustanne obawy potrafią nawet najmocniejszą psychikę rozłożyć na łopatki. Ciężar odpowiedzialności, wsparty nieznaną dotąd mocą miłości sprawia, że nie ufa się nikomu – nawet sobie. Każde rady traktowane są jak atak i bolesna krytyka, a ewentualne pomyłki i błędy urastają do rozmiarów klęski. W takim stanie ciężko jest normalnie funkcjonować, zwłaszcza gdy nie czuje się wsparcia. I nie chodzi tu o dobre rady, ale o świadomość czyjejś obecności; o poczucie, że ma się na kogo liczyć i od kogo czerpać siłę.

Partner czy wróg

Gdy rodzi się dziecko, matka zaczyna w swoim życiu nowy etap, którego nie da się z niczym porównać. Na znaczeniu traci wiele spraw, rzeczy, a nawet ludzi. Mężowie, partnerzy – ojcowie dziecka – skarżą się, że są zaniedbywani, odsuwani, że nie poświęca się im tyle czasu co wcześniej, „przed dzieckiem”. To prawda. Tyle, że teraz ten sam czas trzeba poświęcić także, a może: przede wszystkim dziecku. Dojrzały, kochający partner rozumie, że nie jest to czas łatwy i że szereg decyzji podejmowanych jest w stresie, w obawach przed popełnieniem błędu, a także w poczuciu osamotnienia.

Przy mnie bądź…

Macierzyństwo często jest traktowane jak rodzicielstwo na wyłączność: matki karmią, myją, przebierają, wyprowadzają na spacer, zabawiają, z czasem dochodzi wsparcie w edukacji dziecka, kształtowaniu jego postaw społecznych. A przy tym matki prowadzą dom, robią zakupy, gotują, sprzątają i pracują zawodowo… Bycie taką matką „na pełen etat” to najtrudniejsza praca pod słońcem, bo nigdy się nie kończy – nie ma zastępstw, zwolnienia lekarskiego, urlopu. Chcąc dać swojemu dziecku wszystko, matki wiele odbierają sobie. Przede wszystkim prawo do słabości, zmęczenia, rozterek, błędów. A przecież, tak jak każdy, potrzebują przytulenia, tych magicznych słów „Daj, ja to zrobię” z ust partnera czy męża, odpoczynku, poczucia, że obok jest osoba współodpowiedzialna, która nie będzie pouczać, krytykować, rozliczać z wykonanej pracy w domu („miałaś na to cały dzień!” „zajmij się nim/nią, ja jestem zmęczony”, „to obowiązek matki”…). Macierzyństwo może być cudownym czasem, wypełnionym dobrymi emocjami, zwłaszcza gdy odpowiedzialność nie ciąży tylko na jednym z rodziców.

Czy samotność jest… zła?

Na szczęście nie zawsze – byle była w dobrym momencie i w odpowiedniej proporcji. Czasami chwila samotności ratuje przed kompletną utratą zmysłów. Warto korzystać z możliwości wyciszenia, spokoju, własnego „tu i teraz” bez nieustannych nawoływań „mamo!”.

Taki samotny relaks sprawi, że emocje będą na wodzy, znikną lęki i przytłaczające poczucie wyłącznej odpowiedzialności, a uczucie lekkiej – bo na szczęście krótkiej – tęsknoty pozwoli intensywniej smakować macierzyństwo. Co najważniejsze, matki powinny traktować ten czas bycia sam na sam ze sobą jako niezbywalne prawo, a nie z trudem wynegocjowany zbędny luksus.

Co możesz robić abyś nie czuła się samotna w macierzyństwie ?

Jak napisał Ks.Adam Szustak w swojej książce pt:”Plaster miodu” – szczęście możemy znaleźć w: miłości, ludziach i Bogu.

No właśnie gdy miłość już masz w domu, to maleństwo cud świata, do Boga możesz się modlić dziękować, prosić, żalić itp.

Ale do ludzi musisz wyjść. Bo ludzie dają energię do życia.  Teraz  przy drugim dziecku, wiem to na pewno, że najlepsze lekarstwo na samotność to drugi człowiek, jego obecność.

Musisz wychodzić z domu, gdy możesz najlepiej sama,  zostawić maluszka z kimś przez godzinę czy dwie, a jak nie to nawet z dzieckiem, ważne aby spotykać się z ludźmi, rozmawiać, przebywać.

Nie obwiniaj się nigdy, że jak to mam moje ukochane dziecko a czuję się samotna, to często się zdarza, uwierz mi, nie jesteś sama. Ważne abyś nie pogłębiała się w tej samotności. Masz prawo pobyć sama, spotkać się z przyjaciółką, znajomymi, a nawet wrócić do pracy gdy czujesz taką potrzebę. Macierzyństwo chociaż tak cudowne, nie zawsze bywa łatwe.

Zachęcam Cię do spotykania z ludźmi – dla mnie to pomaga i zawsze pomagało.

 

 

 

 

Przeczytaj również

1 komentarz

  • Reply
    Aneczka
    02/11/2017 at 14:55

    Super tekst~!

  • Zostaw odpowiedź