parenting z życia wzięte

Szczepionka przeciwko odrze, śwince i różyczce MMR

szczepionka MMR

Szczepionka przeciwko odrze, śwince i różyczce MMR

Nigdy nie byłam przeciwniczką szczepień, ani też nie oceniałam rodziców, którzy podejmowali decyzję o nieszczepieniu swoich dzieci. To ich decyzja i odpowiedzialność.

Ponieważ starszego syna (zaraz kończy 14 lat) szczepiłam wg kalendarza szczepień, tak samo postępowałam po urodzeniu córeczki (16 miesięcy).Nie zastanawiałam się: szczepić czy nie szczepić? Po prostu szłam do lekarza i – tak jak nakazano wg wieku – szczepiłam.

Do tej pory mała po podanych szczepionkach nie miała żadnych działań niepożądanych

Kiedy przyszedł czas na szczepienie przeciwko odrze, śwince i różyczce w 13/14 miesiącu życia, musiałam szczepionkę odkładać, ponieważ mała była co chwilę przeziębiona. Szczepionka zawiera żywe wirusy i dziecko musi być całkowicie zdrowe, aby mogło zostać zaszczepione. Nam udało się wyłapać kilka dni, kiedy mała była całkowicie zdrowa, więc udałyśmy się do przychodni na szczepienie. Marcelinka została zaszczepiona szczepionką M-M-RavaxPro.

Nie byliśmy na to przygotowani…

Oczywiście podpisałam wszystkie dokumenty, które podała mi Pani doktor. Uważałam, że skoro do tej pory córeczce nic się nie działo po szczepieniu, to teraz pewnie też nic jej nie będzie. Szczerze mówiąc, poszłam nieprzygotowana. Wcześniej nic nie czytałam na ten temat, co teraz uważam za błąd i nauczkę na przyszłość. Podczas szczepienia ostałam poinformowana przez lekarza, że w 5. dobie poszczepiennej może wystąpić u dziecka gorączka. Wróciłyśmy do domu. Przez pierwsze dwie doby nic się nie działo. W trzecim dniu pojechaliśmy całą rodziną do znajomego na urodziny, które miały miejsce w restauracji. Jak nigdy mała była wyjątkowo grzeczna, fajnie się bawiła, a i my mogliśmy zjeść na spokojnie obiad i wypić kawę. Po około 2 godzinach zaczął boleć ją brzuszek, zrobiła tak dużą i rzadką kupkę, że musiałam zmieniać jej ubranka. Szybko więc się zebraliśmy i wróciliśmy do domu.

Objawy były coraz poważniejsze

Po powrocie do domu córeczka zaczęła wymiotować, ale bez gorączki. Przez kolejne trzy dni sytuacja wyglądała podobnie. Około godz. 18-19-tej wystąpiły bardzo silne wymioty. Nie było gorączki, ale dziecko było bez sił, dosłownie lejące się przez ręce. Mała robiła po 3 -4 wodniste kupki (czarne), kompletnie nie miała apetytu, zjadła dosłownie kilka łyżeczek zupy. Najpierw pomyślałam, że złapała rota wirusa. Ale przecież i na rota wirusa została zaszczepiona, więc to nie to, objawy też inne.

Szukaliśmy pomocy u lekarza

Po 4 dniach stwierdziliśmy, że z córeczką trzeba jechać do lekarza, aby ją zbadał. Jak na złość, trafiliśmy do niezbyt ogarniętej Pani doktor, która trzy razy pytała mnie czy mała gorączkuje? Poinformowałam ją też, że cztery dni temu mała była szczepiona, a Pani doktor wpisała na karcie, że dziecko było szczepione… 2 dni temu. Czasem myślę, że jednak z racji wieku już niektórzy nie powinni pracować. Mała została tylko szybko osłuchana, a lekarka nawet nie zbadała jej brzuszka. Żadna diagnoza nie została postawiona, a my ostaliśmy zalecenia: dużo pić i dieta. Takie zalecenia to ja też umiem wystawiać. Ale wracam do tematu. Dzisiaj jest 7. doba po szczepieniu. Wczoraj, na 6 dzień córeczka już nie wymiotowała, za to wieczorem pojawiła się gorączka. Zobaczymy, co będzie dzisiaj.

Podsumowując: działania niepożądane, jakie nastąpiły po szczepionce MMR u naszej córeczki:

  • brak apetytu
  • brak sił, od 17-tej dziecko lejące się przez ręce (słaniające)
  •  3 – 4 wodniste kupki w ciągu dnia
  • silne wymioty codziennie ok.18-19-tej przez 4 dni
  • w 6. dobie po szczepieniu gorączka
  • wodnisty katar

Ulotka to źródło niezbędnej wiedzy

Dopiero, gdy po szczepionce u małej pojawiły się  wymioty, zainteresowałam się ulotką, na której jest tak dużo wypisanych działań niepożądanych, że aż je wyszczególnię:

„Bardzo często:

gorączka, rumień w miejscu wstrzyknięcia, ból i/lub obrzęk w miejscu wstrzyknięcia.

Często:

wysypka odro podobna lub inny rodzaj wysypki, siniak w miejscu wstrzyknięcia. Niezbyt często: zapalenie jamy nosowo-gardłowej, zakażenia górnych dróg oddechowych lub infekcja wirusowa, wodnista wydzielina z nosa, biegunka i/lub wymioty, pokrzywka, wysypka w miejscu wstrzyknięcia.

Ponadto:

jałowe zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, odra o nietypowym przebiegu, zapalenie najądrza i/lub jąder, zapalenie ucha środkowego, zapalenie ślinianki przyusznej, nieżyt nosa, podostre zapalenie mózgu, powiększeni węzłów chłonnych, reakcje nadwrażliwości, drażliwość, drgawki, ataksja, ból głowy, zespół Guillaina-Barrégo, ataksja, zapalenie mózgu wywołane przez ciałka wtrętowe wirusa odry (MIBE), porażenie mięśni ocznych, zapalenie nerwu wzrokowego, parestezje, zapalenie wielonerwowe, polineuropatia, pozagałkowe zapalenie nerwu wzrokowego, omdlenia, zapalnie spojówek, zapalenie sitatkówki, głuchota nerwowa, skurcz oskrzeli, kaszel, stan zapalny miąższu płucnego, zapalenie płuc, ból gardła, nudności, zapalenie stawów i/lub ból stawów (zwykle przemijające i rzadko przechodzące w stan przewlekły), ból mięśni. Nie przeprowadzono badań dotyczących wpływu szczepionki na zdolność prowadzenia pojazdów mechanicznych i obsługiwania urządzeń mechanicznych w ruchu.” (Źródło: https://www.doz.pl/leki/p7717-M-M-RVAXPRO).

Co wiedzieć musimy?

Nie chcę nikogo zniechęcać przed szczepieniem, ponieważ sama też jestem w rozterce i nie wiem już co gorsze: ryzyko, że wystąpią niektóre działania niepożądane czy ryzyko, że gdy nie zaszczepimy dziecka, nawet w życiu dorosłym może zachorować na którąś z tych trzech chorób.

Te trzy choroby niosą ze sobą duże ryzyko powikłań, więc jeżeli nie zaszczepimy dziecka i zachoruje trzeba się liczyć z różnymi powikłaniami.

Odra powikłania

zapalenie płuc, zapalenie mózgu (1 przypadek/1000 dzieci chorych na odrę) prowadzące do jego trwałego uszkodzenia, podostre stwardniające zapalenie mózgu (pojawia się od kilku do kilkunastu lat po zachorowaniu na odrę, prowadząc do ciężkiego uszkodzenia mózgu i śpiączki), zgon (1–3 przypadków/1000 dzieci chorych na odrę). U dzieci do 5. roku życia i chorych z niedoborami odporności odra częściej ma ciężki przebieg. (Źródło: https://pediatria.mp.pl/szczepieniaochronne/65179,szczepienie-przeciwko-odrze-swince-i-rozyczce).

Różyczka

to choroba wywoływana przez wirusa różyczki. Przebiega łagodnie z gorączką i wysypką skórną, a u dorosłych nawet bez żadnych objawów lub przypomina grypę. Powikłania występują rzadko: zapalenie stawów (głównie u nastolatek i dorosłych kobiet) oraz zapalenie mózgu (1 przypadek/5000 dzieci chorych na różyczkę). Jeśli natomiast na różyczkę zachoruje kobieta w ciąży, może dojść do poronienia, śmierci płodu lub rozwoju ciężkich wad wrodzonych (tzw. zespół różyczki wrodzonej) – jest to najgroźniejsza konsekwencja zakażenia wirusem różyczki. Ciężarne kobiety najczęściej zakażają się wirusem różyczki od chorych dzieci. (Źródło: https://pediatria.mp.pl/szczepieniaochronne/65179,szczepienie-przeciwko-odrze-swince-i-rozyczce).

Świnka

jest zakaźną chorobą wirusową, występującą głównie u dzieci, objawiającą się zapaleniem ślinianek przyusznych – gorączką, bólem i obrzękiem (opuchlizną) zlokalizowanym przed małżowiną uszną oraz poniżej niej. U większości dzieci choroba przebiega łagodnie, ale u niektórych pojawiają się poważne powikłania: zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych i mózgu oraz inne powikłania neurologiczne (ok. 10% chorych), głuchota, zapalenie trzustki, zapalenie serca, zapalenie jąder lub jajników (raczej u starszych dzieci i młodzieży). Powikłania są częstsze i cięższe u młodzieży oraz dorosłych. (Źródło: https://pediatria.mp.pl/szczepieniaochronne/65179,szczepienie-przeciwko-odrze-swince-i-rozyczce).

W 13/14 miesiącu życia dziecka podaje się pierwszą dawkę tej szczepionki, drugą dawkę przypominającą w 10. roku życia, także jest trochę czasu aby wgłębić się w temat szczepionek zanim zdecydujemy się na ponowne jej podanie.

Nie wiem, co jest gorsze – powikłania, jakie mogą nastąpić po szczepionce, czy ryzyko zachorowania i powikłania pochorobowe.

Jakie jest Wasze zdanie?

Szczepicie dzieci czy nie? Czy możecie udać się do lekarza z prawdziwego powołania aby Wam doradził?

Pozdrawiam

Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, kliknij „Lubię to” na moim profilu na Facebooku:

Markatomi.pl

lub udostępnij go swoim znajomym.

Dziękuję!

 

 

 

 

Przeczytaj również

7 komentarzy

  • Reply
    ania
    01/12/2017 at 14:54

    szczepię dziecko według kalendarza szczepień obowiązkowych, u nas na szczęście nigdy się nic nie działo, jak była malutka to miała może gorączkę przez jeden dzień.. współczuję Wam i malutkiej 🙁 przykro mi, że tak przechodzi to szczepienie.. może warto skontrolować dziecko u dobrego lekarza? tak profilaktycznie i jemu powiedzieć o swoich wątpliwościach? ..

    • Reply
      Monika
      01/12/2017 at 15:02

      Poczekamy jeszcze do jutra jak nie będzie poprawy to na pewno, odwiedzimy jeszcze lekarza.

  • Reply
    Morgiana
    01/03/2018 at 15:47

    I jak sie dalej sytuacja rozwijała?
    Dziękuję Ci bardzo za ten wpis, trafiłam na niego zupełnie przypadkiem, a jakbym o moim synku czytała… No, prawie 🙂
    Zaszczepiliśmy małego w poniedziałek rano, ok 9:30, przed 11:00 padł jak mucha, bez jedzenia, i spał bite 3h… Myślę ok, juz kiedyś tak odsypiał któreś szczepienie… Wstal, jedzenie fuj, 2h aktywności polegającej głównie na marudzeniu i znowu spać… Wtorek jako tako, ale tez 2 drzemki po ponad 2h. W srode rano wypil mleko i od razu zwymiotował… Przez cały dzień prawie nic nie zjadł, po 14 już zupełnie nic. Czwartek, czyli dzisiaj, o 6 zjadl mleko i punky 8 zwymiotował… Później ok 9 2 brzydkie kupy w ciagu 30min… Dalsza odmow jedzenia… az sie boję jutra i dalszych dni 🙁
    Daj proszę znać, jak to dalej u Waszej małej przebiegło, bo już sama nie wiem czy panikuję, czy jechać do lekarza… Póki co nawet stanu podgorączkowego nie miał, ani obrzęku w miejscu szczepienia… Teoretycznie zrowe dziecko. Tylko ciągle śpiące i 24h na dobę na rękach… No i te poranne wymioty po mleku?

    • Reply
      Monika
      02/03/2018 at 13:14

      Witaj, a jak dzisiaj synek się czuje? U nas kryzys był w 5 dobie po sczepieniu największy, tak jak zapowiadała lekarka. Wszystko trwało łącznie ponad tydzień (gorączki, słanianie się, dużo spania) potem samo przeszło jak ręką odjąć. Mała nie wymiotowała, nie chciała tylko nic jeść. Jeśli u synka wymioty będą nadal powinniście jechać do lekarza. Daj znać czy wszystko już ok. Chociaż lekarze mówią że w 5 dobie po sczepieniu dopiero może być najgorzej.

  • Reply
    Maksiu
    17/09/2018 at 13:06

    U nas w 7dobie goraczka 39 przez 2 dni podawanie nurofenu , brak apetytu , wystapila wysypka w 10 dobie, dzis 11 dzien zobaczymy co bedzie dalej 🙁

    • Reply
      Monika
      17/09/2018 at 15:45

      Oj to współczuję bardzo, tak to jest z tymi szczepionkami, trudno podjąć decyzję czy szczepić dzieci czy nie.
      Życzę zdrówka dla maleństwa 🙂

  • Reply
    Ewelina
    17/06/2019 at 16:08

    U mnie od 6 doby po szczepieniu najpierw 2 dni gorączki,potem osłabienie, ciągle się poci synek przy najmniejszej aktywności tak jakby był chory, czerwone gardlo,brak apetytu coraz gorszy, odruch wymiotny i nudności przy jedzeniu. Do tego marudzenie level hard, placzliwosc, mam wrazenie jakby go cos bolalo . Ile to jeszcze potwa? Dziś już leci 12 doba.

  • Zostaw odpowiedź