Książki z życia wzięte

Do wszystkich mam które uwielbiają czytać książki

czytajace mamy

Do wszystkich mam które uwielbiają czytać książki.

Witaj, fajnie, że tu jesteś.

Nie wiem jak Ty, ale ja muszę siebie nazwać molem książkowym. Gdyby ktoś mnie zapytał co najbardziej lubię robić, to bez zastanowienia moja odpowiedź  brzmiałaby: UWIELBIAM CZYTAĆ KSIĄŻKI.

Muszę się poprawić i wstawić na blogu recenzje książek które przeczytałam przez ostatni rok. Ale jak to u mamy bywa, zawsze czasu mało, a jak już jest chwila wolnego to zamiast napisać post, co fajnego lub niefajnego przeczytałam, to ja sięgam po nową lekturę, bo czas wolny który mam na czytanie, jest dla mnie jak pieniądz. Obiecuję teraz na bieżąco wstawiać posty dotyczące przeczytanych przez mnie książek.

Kiedyś przyszła mi do głowy taka głupia myśl, nawet nie wiem skąd taka myśl zakiełkowała w mojej głowie. A mianowicie, pomyślałam sobie, że nawet gdyby mnie zamknęli w więzieniu, to bym przeżyła, ponieważ żyłabym wtedy w świecie książek. Ha,ha a nawet nie wiem czy w więzieniu jest biblioteka. Zastanawiam się, skąd czasami, człowiekowi przychodzą do głowy takie głupie myśli (zupełnie z kosmosu). Przecież nigdy nie byłam i raczej nie przewiduję bycia przestępczynią.

Jak jednak czytać więcej książek, będąc mamą?

Oto moje sprawdzone sposoby.

Kupuję (nie wypożyczam) książki.

Z uwagi na ilości czytanych książek, jeszcze zanim urodziła się Marcelinka, byłam częstym gościem w bibliotece. Jednak czas na przeczytanie wypożyczonej książki to 2 tygodnie, co może być dosyć stresujące dla świeżej mamy, bo akurat dziecko choruje, jeździmy po lekarzach, w dzień mało śpi, a czas na oddanie książki do biblioteki nas goni i dodatkowo stresuje. Dlatego po narodzinach małej wygodniej jest mi książki kupować niż wypożyczać.

Nie kupuję książek nowych, tylko już przeczytane przez jakąś osobę.

Czasami zdarza mi się kupić drożej książkę, gdy jest to nowość wydawnicza, na którą czekam z utęsknieniem. Wtedy nawet cena nie gra roli, ale takie sytuacje mają rzadko kiedy miejsce. Aby zaoszczędzić na przesyłce, często kupuję po kilka książek od jednego sprzedawcy, w ten sposób odkładam sobie stosik, który mogę czytać wtedy, kiedy pozwala mi na to wolny czas.

Czytam to co lubię.

Doskonałym sposobem, aby czytać więcej jest wybieranie i czytanie książek o tematyce która nas interesuje najbardziej.Wtedy czekamy z utęsknieniem na tą chwilę dla siebie, kiedy nasza mała pociecha np. pójdzie spać.

Ja uwielbiam czytać książki o tematyce I i II wojny światowej, losy bohaterów z tamtego okresu, o miłości i sile przetrwania. Teraz akurat skończyłam czytać ostatni 5 tom, powieści Joanny Jax „Zemsta i przebaczenie” i z utęsknieniem czekam na tom 6.

Gospodaruję moim wolnym czasem.

To chyba największy problem przy małym dziecku. U mnie wygląda to tak, że czytam wtedy gdy usypiam małą, w ciągu dnia jest to około 30 minut do godziny, wieczorem koło 2 godzin. Czasami, czytam w kolejce do lekarza, jeśli jestem sama bez dziecka. To jedyny wolny czas który mogę przeznaczyć na czytanie. Aż boję się co będzie z moim wolnym czasem gdy mała pójdzie do żłobka  a ja do pracy. Wtedy pewnie mój wolny czas, wypełnią mi popołudniowe obowiązki domowe (pranie, sprzątanie) plus zabawy z dzieckiem.

Książki papierowe czy e-booki ?

Popieram każdą formę czytania, jednak ja preferuję papierowe książki, do dzisiaj nie kupiłam sobie czytnika. Uwielbiam jak leżą potem na półce, i zbierają kurz :), ale dla mnie te papierowe mają swoją duszę 🙂 i zawsze mogę do nich kiedyś wrócić, czy pożyczyć komuś innemu do przeczytania.

Jeśli chciałabyś coś fajnego przeczytać a nie wiesz po jaką lekturę sięgnąć napisz do mnie a podam Ci tytuły wspaniałych niezapomnianych książek.

 

 

 

Przeczytaj również

Brak komentarzy

Zostaw odpowiedź