moje podróże z życia wzięte

Zmiana planów wakacyjnych

nowy jork wakacje

Zmiana planów wakacyjnych

Zmiana planów wakacyjnych to głównie moja sprawka 🙂 Tylko ja potrafię zaskoczyć nie tylko wszystkich wokół, ale nawet i… siebie!

Opowiadałam Wam kiedyś, jak w prosty sposób zaoszczędzić na wakacje. Zdradziłam też, gdzie w tym roku chcemy polecieć i na jaki wyjazd oszczędzamy – o tym przeczytasz TUTAJ.

Także jak już wiecie, mieliśmy plan i wykupione bilety, aby spędzić 10 wakacyjnych dni na Malcie. Ale jak to w życiu bywa, nasze plany uległy zmianie: nie lecimy Maltę, a zupełnie gdzieś indziej i to aż na 5 tygodni! Zaraz zdradzę Wam, dokąd się wybieramy, ale najpierw muszę napisać, że taka nagła zmiana pociąga za sobą pewne konsekwencje… 😉

Plan A do zmiany, czyli… jak się z tego wyplątać?

Zmiana planów wakacyjnych wiązała się z głównym problemem: dużo wcześniej kupiłam bilety lotnicze na samolot (we wrześniu 2017 z planami wakacyjnymi na lipiec 2018). Na Maltę mieliśmy lecieć liniami Wizzair. Bilety wykupiłam z opcją WizzFlex, czyli że mogę zmienić datę wylotu lub zwrócić bilety. Dlaczego? Bo nigdy nie wiadomo, co się może wydarzyć – np. rok temu na zakończenie roku szkolnego mąż… złamał nogę. Dlatego pomyślałam, że Wizzflex będzie takim zabezpieczeniem w razie nieprzewidzianej sytuacji.

Ale jak to u nas bywa, w dwa tygodnie zmieniliśmy plan. Na pomysł oczywiście wpadłam ja (o tym, że kobieta zmienna jest też już pisałam TUTAJ). Ale – po kolei. Żeby zakupić inne bilety lotnicze, najpierw musiałam zwrócić te zakupione w Wizzair. I tu spotkała mnie niezbyt fajna niespodzianka: okazało się, że owszem, zwróciłam te bilety, ale moje środki pieniężne (niemałe, bo ponad 2 tys. zł) zostały przelane, ale… na moje konto w Wizzair. Wraz ze średnio pocieszającą informacją, że mam czas 90 dni aby za nie ponownie wykupić inne bilety lotnicze. A jeśli w tym czasie tego nie zrobię, te pieniądze po prostu przepadną. Musiałam zadzwonić na infolinię, aby z całą pewnością potwierdzić to, co przeczytałam. Niestety, okazało się, że to prawda, a nawet gorzej – za te pieniądze nie mogę nikomu innemu zakupić biletów, chyba że sama będę współpasażerem. Tak więc, chcąc czy nie chcąc, będziemy musieli gdzieś polecieć w tym lub następnym roku – oprócz tego wyjazdu, który teraz niespodziewanie mamy w planach.

Kierunek… niespodzianka!

A wiecie, dokąd lecimy? W drugiej połowie czerwca wybieramy się na 5 tygodni do Nowego Jorku! Strasznie się cieszę, ponieważ chociaż byłam tam już kilka razy, kocham to miasto i zawsze ciągnie mnie, aby tam wrócić. Nie wiem tylko, jak 9-godzinną podróż samolotem zniesie Marcelinka, ale liczę, że jakoś damy radę. Po podróży do Włoch już nie boję się tak bardzo podróżowania z małym dzieckiem. Zdradzę Wam tylko, że bilety do Nowego Jorku zakupiliśmy, otwierając nasze puszki  – 3 lata wrzucania wszelkich drobnych pozwoliło nam zaoszczędzić ponad 6 tysięcy. Troszkę dopłaciliśmy i… lecimy!

W Nowym Jorku mamy bardzo bliską rodzinę, bo mieszka tam moja mama. Także moja radość jest ogromna, że będzie mogła zobaczyć małą i spędzić z nią trochę czasu. Wychodzi na to, że zmiana planów wakacyjnych wyjdzie wszystkim nam na dobre.

Śledźcie mój blog, a zdam Wam całą relację z naszego wyjazdu  🙂

 

 

Przeczytaj również

4 komentarze

  • Reply
    magdula
    23/03/2018 at 14:11

    O jejku, ale super!! Już chyba od dzieciństwa Nowy Jork jest jednym z moich największych marzeń, a już na pewno największym marzeniem podróżniczym. Już kilka razy planowaliśmy wyjazd do tego miasta, ale ciągle coś nam staje na drodze. Mam nadzieję, że w końcu uda mi się spełnić to marzenie, a na razie będę wyczekiwać postów i zdjęć u Ciebie :))

    • Reply
      Monika
      23/03/2018 at 16:59

      Zapraszam serdecznie, Ty chyba też dużo podróżujesz? Widziałam Twój blog, bardzo fajny 🙂

  • Reply
    SheSha
    03/04/2018 at 19:21

    Miło Cię poczytać, Twoje posty są takie …z życia wzięte:)
    My niegdyś wakacje spędzaliśmy tylko za granicą, ale od czterech lat stawiamy na Polskę (cudze chwalicie swego nie znacie) i jesteśmy zachwyceni. Mazury, Bieszczady, nawet Bałtyk.
    Pozdrawiam i życzę miłego, rodzinnego pobytu w NY:)

    • Reply
      Monika
      04/04/2018 at 20:53

      Dziękuję. Polska też jest piękna. My dopóki mamy okazję, chcemy skorzystać z wyjazdu do NY. Pozdrowienia.

    Zostaw odpowiedź